w szaleństwie widnieje „klucz”
nie zmienia nic - widzisz i słyszysz
wśród cieni, bo trudno przekroczyć
jest ścieżkę
do zapomnianego krajobrazu
( nieistniejący szept, dwa szepty?
- stawiam pasjansa )
utknęłam w ostatniej sekwencji.
forma nie posiada znaczenia
kiedy wersy układają się
na wspak
wbijają w litery - tworząc słowa.
piekło. świtamy skazani -
tak dosłownie - wyczytajcie mnie tam
jakże to, że forma nie ma znaczenia; przecie onaż portalem do nieskończoności..
zgłoś
normalność to odmienny rodzaj szaleństwa / i vice versa / da się z tym żyć / pod warunkiem że nie odkryjemy wszystkich kart / a słowa są tylko lustrem myśli / najczęściej w gabinecie śmiechu //:)
zgłoś