/kładziemy się w kwiatach,
wchłaniając mdły zapach/
oddalmy wszechświat obsypany popiołem
(jesteśmy żywiołem którego
nie sposób okiełznać)
wije się niczym ślepy wąż wnika
w zamazane lustra
pochłaniając słowa nie z tego świata,
gdy zamiera krajobraz wraz z magią
nasz czas kokietuje
nie pozwala zapomnieć
o miłości bez dachu nad głową
i to nie jest psalm
dla wtajemniczonych - śpiewany głośno
pulsuje w ciałach. bezszelestnie
tak czy tak utoniemy przesiąknięci gwiezdnym kurzem..
zgłoś
gwiezdnym? chciałbym
zgłoś
Sporo smaczków w tym wierszu. Kokietujący czas - najbardziej posmakował :)
zgłoś
dziękuję za komentarz
zgłoś