2 marca 2018

poezja

zingara
zingara

filiżanki z łusek

/kładziemy się w kwiatach, 
wchłaniając mdły zapach/

oddalmy wszechświat obsypany popiołem
(jesteśmy żywiołem którego 
nie sposób okiełznać)

wije się niczym ślepy wąż wnika 
w zamazane lustra 
pochłaniając słowa nie z tego świata,
gdy zamiera krajobraz wraz z magią

nasz czas kokietuje 
nie pozwala zapomnieć 
o miłości bez dachu nad głową

i to nie jest psalm 
dla wtajemniczonych - śpiewany głośno

pulsuje w ciałach. bezszelestnie

alt art
2 marca 2018 o 14:15

tak czy tak utoniemy przesiąknięci gwiezdnym kurzem..

zgłoś

zingara
2 marca 2018 o 15:51

gwiezdnym? chciałbym

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
3 marca 2018 o 19:45

Sporo smaczków w tym wierszu. Kokietujący czas - najbardziej posmakował :)

zgłoś

zingara
4 marca 2018 o 12:34

dziękuję za komentarz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się