„miłość to okropne słowo, prawie wulgaryzm”
Florian Konrad
nie pozostanie tylko nazwą
stworzona z cząstek formuje
synonim
przeistacza w ludzkie kształty
udając ślepca - wróżbitę – który wskrzesza
z popiołów „cud”
budzi wstręt króluje
stając się szkieletem pragnącym
utrwalenia w powieści
miłość, to hasło we wikipedii; liczy się jedynie desygnat..
report
Florian ma rację...
report
zależy, jak na to spojrzeć. słowa są tylko słowami, dźwiękami, którymi rodzaj ludzki przypisał określone znaczenie. jeśli jesteś załamany- miłość, której nie doświadczasz- to puste,=wręcz kłamliwe słowo. będąc samemu za długo - nie jest trudno zgorzknieć. i o tym jest ten tekst. ja- pisarz, jestem szczęśliwy
report
stawiam na pauzę
report
czasami się przyda, dziękuję
report
no tak miłość wskrzesza nawet szkielety ale z drugiej strony zwykła żądza też utrzymuje świat, więc czym jest ta miłość? w czym?
report
zwykła żądza jest ciemną stroną miłości( jej odpryskiem), ale czy żądza uszczęśliwia? Możliwe że przez jakiś czas tak, lecz po osiągnięciu celu obierany jest nowy kierunek, nie ma w niej stałości, ba .. podejrzewam że cierpienie też jest minimalne a w razie porażki wyrzeczenie przychodzi z łatwością.
report
a może masz rację, miłość wierna jest, stała jest i prosta ale z tego co mówisz kto kocha bardziej cierpi i to też jest prawda. Czyli miłość chce zachować swoje obiekty, chronić i chyba jest w niej też żądza i nie należy próbować ich rozdzielać
report