Byłam dziewczynką z zapałkami
Prosiłam, blagalam lecz nikt
Dziś już ich nie potrzebowal
A ja zasnelam
Byłam kopciuszkiem
S cierajac kurz starałam ego
A książę dotarł za późno
Byłam Małgosia bez Jasia
Zlizywałam cudze słodycze
I to czarownica dając nauczkę
Pokazała jak być sobą
I już wiesz? Olgo, ten wiersz jest pomysłowy, ale do oszlifowania, jak większość, Kochana. Coś Ty taka w gorącej wodzie kąpana? Pozdrawiam ciepło.:)
zgłoś