Nie, Panie Smihel, to zlepek graficzych imaży kreowanych komputerowo wraz z wlepionymi i zgrafizowanymi fotografiami. Swoją drogą Pana imię--czy ma korzenie słowiańskie, semantycznie zbliżone do Voislaw lub Wojciech?
Smihel, znaczy śmieszek. Ale we współczesnym południowosłowiańskim wyszło z użycia. Forma pisemna w głagolicy.
Wracając do "Roman Eyes", długo Pan się tak grafizować?
To jedna z tych kompozycji, któe mówią jak je komponowac od momentu zaczęcia pracy nad nią. Proces przedziwny gdy przypomnę sobie jego etapy. Pozdrawiam serdecznie!
Może wplecenie czystych barw? W każdym razie dziekuję za porównanie. W końcu Kokoschka to nie byle kto. Chodziłem na zajecia z malarstwa przez 4 lata i coś chyba zostało:)
Autoportret? Nieźle wypasione!
zgłoś
Nie, Panie Smihel, to zlepek graficzych imaży kreowanych komputerowo wraz z wlepionymi i zgrafizowanymi fotografiami. Swoją drogą Pana imię--czy ma korzenie słowiańskie, semantycznie zbliżone do Voislaw lub Wojciech?
zgłoś
Smihel, znaczy śmieszek. Ale we współczesnym południowosłowiańskim wyszło z użycia. Forma pisemna w głagolicy. Wracając do "Roman Eyes", długo Pan się tak grafizować?
zgłoś
To chyba najbardziej mi się spodobało.
zgłoś
Byc może najbardziej złożona praca a zarazem spójnośc w wielości:)
zgłoś
Najlepsza z wystawionych prac - kompozycja i kresc bardzo spojna - trzymajaca uwage - super.
zgłoś
To jedna z tych kompozycji, któe mówią jak je komponowac od momentu zaczęcia pracy nad nią. Proces przedziwny gdy przypomnę sobie jego etapy. Pozdrawiam serdecznie!
zgłoś
Kompozycja kojarzy mi sie nie wiem dlaczego z grafikami Kokoschki :)
zgłoś
Może wplecenie czystych barw? W każdym razie dziekuję za porównanie. W końcu Kokoschka to nie byle kto. Chodziłem na zajecia z malarstwa przez 4 lata i coś chyba zostało:)
zgłoś
Zostalo, zostalo... :)
zgłoś
Kontynuacja bycia sobą:)
zgłoś