Smihel Angelo
31 maja 2010 o 10:35

Autoportret? Nieźle wypasione!

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
20 czerwca 2010 o 12:14

Nie, Panie Smihel, to zlepek graficzych imaży kreowanych komputerowo wraz z wlepionymi i zgrafizowanymi fotografiami. Swoją drogą Pana imię--czy ma korzenie słowiańskie, semantycznie zbliżone do Voislaw lub Wojciech?

zgłoś

Smihel Angelo
21 czerwca 2010 o 12:02

Smihel, znaczy śmieszek. Ale we współczesnym południowosłowiańskim wyszło z użycia. Forma pisemna w głagolicy. Wracając do "Roman Eyes", długo Pan się tak grafizować?

zgłoś

Joanna Danuta Bieleń
1 sierpnia 2010 o 09:02

To chyba najbardziej mi się spodobało.

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
5 października 2010 o 22:28

Byc może najbardziej złożona praca a zarazem spójnośc w wielości:)

zgłoś

RemPul
24 grudnia 2010 o 02:26

Najlepsza z wystawionych prac - kompozycja i kresc bardzo spojna - trzymajaca uwage - super.

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
24 grudnia 2010 o 08:04

To jedna z tych kompozycji, któe mówią jak je komponowac od momentu zaczęcia pracy nad nią. Proces przedziwny gdy przypomnę sobie jego etapy. Pozdrawiam serdecznie!

zgłoś

RemPul
27 grudnia 2010 o 19:11

Kompozycja kojarzy mi sie nie wiem dlaczego z grafikami Kokoschki :)

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
27 grudnia 2010 o 20:53

Może wplecenie czystych barw? W każdym razie dziekuję za porównanie. W końcu Kokoschka to nie byle kto. Chodziłem na zajecia z malarstwa przez 4 lata i coś chyba zostało:)

zgłoś

RemPul
29 grudnia 2010 o 17:32

Zostalo, zostalo... :)

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
29 grudnia 2010 o 19:55

Kontynuacja bycia sobą:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się