8 marca 2011

poezja

Robert Hiena
Robert Hiena

Powroty

Zapukał do okna
uśmiechając się
pomachał i wszedł.

Nieproszony i niegoniony
rozsiadł się na swoim
dębowym stołku

Obserwując Ciebie
jak śpisz jak jesz
i jak dorastasz

Tak jak kiedyś gdy
kazałeś mu wyjść
na chłód pustej duszy

Przemko Janiszko
8 marca 2011 o 00:57

chłód pustych strof

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się