5 września 2010

poezja

Robert Hiena
Robert Hiena

yyy

Czy uwierzysz bogu, gdy powie
że kocha?
Czy czujesz jego ciepło, jak bije
od posadzki?

Praktykujesz ortodoksyjny kanibalizm
widząc wszędzie symbol
jedynej rzeczy, od której
tobie staje.

Wulgarnie całujesz stopy
myśląc o obnażonym łonie
własnej sąsiadki.

Ale ty wierzący. Jak inni
co pragnęli poczuć
legalnego narkotyku
ciemnogrodzkiej rodziny.

Jarosław Trześniewski
5 września 2010 o 19:28

I mnie tez zatrzymał:)Końcówka- na tak PS. Tez przeczytałem wszystkie pana wiersze.Rzeczywiście jest w nich co każe się zatrzymać:):) Pozdrawiam

zgłoś

Nesca
5 września 2010 o 21:40

mnie zaciekawil poczatek a potem juz tylko lepiej, dziekuje za chwile zstanowienia. Tez lubie pisac o roznych bogach;]

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się