4 marca 2012

poezja

Ampathy
Ampathy

Hybris.

Spokój.
Możesz się z nim napić wódki,
Porozmawiać podczas snu.
Nie odbierze ci szczęścia,
Ograniczy jedynie
dostęp do przyjemności.

Szaleńcem nie jest ten,
kto pragnie niemożliwego.
Postradać zmysły można wtedy,
Gdy opuszkami palców
Uda się sięgnąć krawędzi nieba.
Jakże wolnym musi czuć się ktoś,
Który nigdy nie zaznał życia.

Droga donikąd zawsze ma
określony swój kierunek.
Jak więc nazwać nicość,
jeśli początek jest za daleko
A koniec zbyt blisko?

Dzień dobry, hybris.
Chyba jeszcze się nie znamy.

Patrycja
4 marca 2012 o 18:42

"Gdy opuszkami palców Uda się sięgnąć krawędzi nieba. Jakże wolnym musi czuć się ktoś, Który nigdy nie zaznał życia. " fantastyczne frazy...

zgłoś

ALEKSANDRA
4 marca 2012 o 19:16

Podoba się bardzo

zgłoś

Jaro
7 marca 2013 o 08:56

Piękny:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się