***[nie płaczcie nad kośćmi umarłych...]
nie płaczcie nad kośćmi umarłych
co im z tych łez
spóźnionych obecności
i wyznań
nie usłyszą
z miejsca gdzie idzie się całe życie
skąd wraca się całą śmierć
dłuższa jest od życia o wieczność
ostatnia prosta bywa ostatnią
do momentu w którym samozwańczo
przechrzci się na powrót w pierwszą
takie jej prawo i wola
gdy w ciasnym szeregu
imię przy imieniu
stojąc powtarzają się co jakiś czas
i nie ma pewności które wołane jest
a które odwołuje się
do wczoraj
Trudny temat jak zwykle świetnie podany. Pozdrawiam przed snem.
zgłoś
Jak zwykle pod wrażeniem Twojej niebanalnej poezji.
zgłoś
Daje do myślenia..
zgłoś