nie grymaszę i nie płaczę. sięgam głową ponad stół
mali chłopcy wychodzą z domu ubrani w dżinsy,
adidasy, zimową porą w kurtce. zawsze z czapką
bejsbolówką na głowie, najczęściej szybkim krokiem.
mali chłopcy mocno trzymają w dłoniach
nic, potężną broń, która pozwala walczyć
o wszystko. brakuje tu jakichkolwiek barier.
chłopcom nie przeszkadza życie, nie przeszkadza
też śmierć. po prostu o nich nie myślą.
szybkie auta i pistolety są z nimi od zawsze.
w ich duszach codziennie wzrastają żądze,
bo posiadanie dóbr dodaje prestiżu,
wzmacnia pozycję i przyciąga kobietę.
zdarza się jednak, że przed wyjściem
zapomną dać buzi mamie. nadrobią to,
zaraz po powrocie z przedszkola.
Żuławka Sztumska - kwiecień 2009
ja już nie sięgam..
zgłoś
... podać stołek, czy podsadzić? ;)
zgłoś
mali chłopcy chodzą tłumami, choć tak widzą siebie osobno..
zgłoś
w tłumie raźniej :)
zgłoś
lubię Cię czytać
zgłoś
a ja lubię być czytany ;P
zgłoś
no i proszę - jak miło ;)
zgłoś
... i zgodnie!
zgłoś
pozdrówka dla wszystkich :)))
zgłoś