Leży na tapczanie.
Otwarto okno.
Musi tak leżeć dwie godziny a potem przyjadą.
Ludzie usiedli w kuchni.
Córka odchyla głowę na oparcie fotela.
Kuzynka milczy, jutro
koleżankom opowie o wszystkim.
Już są, już pukają.
Sąsiadka wraca, drapie w swoje drzwi, niechże ten mąż już
otworzy.
Jak interes panie Kruk, interes idzie dobrze.
Usiądźmy już jej nie ma.
Wszyscy są zmęczeni.
nie bardzo rozumiem...
zgłoś
Jest okay, tekst do jednych przemawia, do drugich nie... trochę jak ten duch, co się objawia, gdzie chce...
zgłoś
Obrazek śmierci - ktoś umarł w domu. Brak patosu i egzaltacji czyni wiersz przejmującym, oddaje klimat. Podoba mi się:)
zgłoś
Dzięki :)
zgłoś
i jak zwykle w sam raz słów!
zgłoś
Fajnie, że w sam raz.
zgłoś
pozornie chaotyczny, w tym i jego urok.
zgłoś
O taki efekt mi chodziło :)
zgłoś
Bardzo mi się spodobał. Proces umierania widziany ( jakby ) oczami innych. No i pointa - SUPER ! Pozdrawiam serdecznie...
zgłoś
Dziękuję :)
zgłoś
Kilka słów i tyle wiadomo..:) Pięknie:)
zgłoś
Dziekuję i pozdrawiam.
zgłoś
Ja rozumiem. Zapis, też staje się wierszem, poezją jeśli jest emocją. Jak listek na wietrze jest poezją.
zgłoś
Dzięki. Twój komentarz jest prawie jak wiersz :)
zgłoś