3 października 2016

poezja

onomatopeja
onomatopeja

gwałtownie

szelest słonecznej koszulki
pękanie guzików
mdłe nie
 
ekscytujący chłód
włoski na baczność
może nie
 
rozbite miski o chodnik
szczęk ząbków zamka
nie
 
uściski bardzo ciepłe
na gardle i nadgarstkach
nieme nie
 
szarpany ból
przelatujący szaro gołąb
gwałtownie
 
stanął
czas też
gwałt***nie


26-12-2004

alt art
4 października 2016 o 10:15

żeby choć raz powiedziała tak..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się