Zmiana sposobu prezentacji
mam w sobie pasożyta
co mnie gnębi
co mnie zmusza
do zniszczenia...............
kocham go!
jak cholera!
ludzie wokół mnie zmuszają mnie do innego życia
to źle
jest ktoś we mnie co też to robi
to też złe!
a ja chce być tu i teraz.....
moge?
Światło świecy tajemnicze,
Z czułością pokryło twoje oblicze.
Kobiece ciepło na wskroś przenika,
Z tego niewielkiego płomyka.
Rzeczywistość w czarno-białych barwach.
Jedynie wesoły płomyk skrzy się kolorami.
Żółty,biały,czerwony ,złocisty.
Zmysłowy,szlony tak czysty
W swej istocie jak pierwszy śnieg.
Jak szemrany źródła bieg.
Teraz widzę go w twoich oczach
Tam jego miejsce
To w nich chce oglądać świat
Nawet jeśli gówno wart.
najpiękniejsze anioły w mrok zstąpiły.,
tym co cielesne świat wypełniły.
żądza,lenistwo,pożądanie..
spojrzyj na nie..
i dla władzy zabijanie
i kwaretka w barze
o czym fantazjujesz
o czym marze.
prostytucja to kat dla namiętności,
rytmiczne poruszanie,
dla lędźwi przyjemności.
piekło nie jest okrutne,
lecz radosne acz butne,
upojone czarą wina-
odkrytą kobiecością....
choć inni wola nazywać to sprośnością.
a chociaż z rogami,
zbratani z duszami
ciałami
zmysłami.
kiedy kończy się dzień
a wieczór zaczyna,
pora na wspomnienia.
tego jak za dobro zostałem opluty,
nowych smaków poznaniem,
matki zatroskaniem,
brakiem kasy-bo worek rozpruty.
zimnej wódki,pokątnie wypitej
z kumplami w pracy.
ze smakiem...
poukładać myśli w głowie,
co się przyśni
co się ziści.
to mruganie,
to pląsanie i wirowanie
gwiazd zatraconych w tańcu z księżycem.
pora na cisze...
