Herbatka zimowa. A cup of tea at wintertime
Pastel suchy na kartonie.
Zapraszam na zimową aromatyczną herbatkę :)
Soft pastel on cardboard.
Please join me for a cup of good aromatic tea )
Herbatka zimowa. A cup of tea at wintertime
mialek kiedys taki samowar, no niestety mialem:)
zgłoś
Mój niestety się już nie nadaje do użytku. Dziurawy, No chyba że wezwę specjalistę :)
zgłoś
wazne, ze jest, moj byl pamiatka po mamie i babci:(
zgłoś
Mój moja Mama kupiła w latach 90tych w Desie chyba. No czyli pamiątka po Mamie. Mamy nie ma od czerwca - jest samowar. Po Babci mam natomiast inne rzeczy
zgłoś
Ja mieszkałam w Nowym Jorku, trochę w Virginii Zachodniej. W Kanadzie to mieszkałam 3 miesiące w Calgary.
zgłoś
bardzo wazne miec takie pamiatki (nawet gdy nie funkcjonuja) ja mam tylko te w pamieci:)
zgłoś
Niezmiernie ważne. Ja mam stary globus sprzed I Wojny światowej na którym jeszcze nie ma Polski. Globus przedziurawiony kulą z karabinu w czasie walk na Wileńszczyźnie. Mam misę do ciasta po Babci, mam stare pianino po mojej pra-pra babci
zgłoś
tylko pozazdroscic ! Ja, bedac jeszcze w Polsce, mialem stare ksiazki jako pamiatke po mamie, a raczej jej ojcu, ktory byl bibliofilem. Piekne stare wydania z XIX wieku, np. Mickiewicz i Slowacki i wiele innych pieknych i wartosciowych ksiazek i to w oryginalnej bibliotece Biedermeier'a. Po moim wyjezdzie, "kochana" rodzinka zamienila te wartosciowe zbiory na pare zlotych, lub trzyma gdzies po katach te egzemplarze, ktore maja ladne okladki, od dla pokazu. Szafe pomalowano na ochydny czarny kolor i przechowuje buty!!!!! Ja mam tylko pare B/W fotografi. Pozdrawiam:)
zgłoś
Oj znam ten ból. Parę moich książek też dostało nóg kiedy byłam poza Polską. Mnie poza tym wywalono moją starą lalkę. Nie była antykiem, ale była to lalka z pierwszej amerykańskiej serii "Shirley Temple". Była stara, odrapana, miała potargane włosy, ale siedziała na honorowym miejscu. Tę lalkę przysłała mi z USA do Wrocławia na Wigilię moja Babcia kiedy miałam roczek, i jeszcze nie chodziłam i nie mówiłam. Ja podobno siedziałam na tapczanie i jak zobaczyłam tę lalkę, powiedziałam pierwsze słowo - "lala" i zrobiłam do niej najpierwsze z pierwszych kroczków. I tę lalkę mi wywalono. A jeżeli wolno zapytać to gdzie ty mieszkasz? Ja długo mieszkałam w USA. Pozdrawiam, Dorotka
zgłoś
ta lalka byla dla nich nikomu potrzebny smiec i zapomnieli, ze komus nawet stare pudelko od zapalek, moze miec wartosc zlota. A gdzie w USA? Ja mieszkalem krotko w Toronto, obecnie w niemieckiej czesci Szwajcarii, pozdrawiam Tomasz:)
zgłoś
nastrojowe i rozgrzewające :)
zgłoś
Dzięki :)
zgłoś