Usłyszałem na mieście plotkę
w której ziarno prawdy jest ukryte
ludzie sobie włosy wyrywają
odrywają wzrok od gazet
grom z jasnego nieba spadł
bo on zauważył i grzmi
wszyscy się martwili
on patrzył i podziwiał
jedna błahostka i scyzoryk wyjęty
hamulec za mocno lub za późno pociągnięty
nie potrafią się kochać czy wbić równo gwoździa
zaczynamy się gryźć a zwierzęta obserwują ten spektakl
kolejny bez wdzięczności
traktowany jak jeden z wielu
roztrwoniony na wzloty i upadki
bo to nie ten i nie twój.
ale co masz do nas scyzoryków..
zgłoś
Ci z sosnowca?..
zgłoś
dlalszejsi; ci zza pustyni błędowskiej..
zgłoś
to już prawie nie miasto..
zgłoś
to nie wąchaj tak nachalnie..
zgłoś
słychać?..
zgłoś
kieruję się wyłącznie ustaleniami mojej kobiecej intuicji..
zgłoś