Tuż przed pierwszymi promieniami słońca rozpraszającymi wrześniową mgłę na chwilę zapada cisza, jakby świat nabierał głębokiego oddechu. Zatrzymuję się wpół drogi tuż nad brzegiem rzeki,
nurt zwalnia, milkną ptaki, nie szczekają psy. Gdy szarość mgły nabiera barw światła, świat wybucha, rodzi się dzień, umiera przeszłość.
Opuszkami palców dotykam sitowia, wariat rozmawiający z kwiatami. Zaspane kaczki, przylatując na brzeg, rozpoczynają poranną kąpiel - zawsze w tym samym miejscu.
Coś się wtedy zmienia we mnie, obok w świecie aż do samych krańców.
Miałem kiedyś sen, w którym z kolorów przechodzę w szarości, czułem, jak wszystko traci barwy,
moja skóra też i oczy i myśli, szare kwiaty, szarego ogrodu, z szarym człowiekiem. Szare myśli tworzą szary świat.
Nocą odleciał klucz gęsi, nad głową pożegnalny krzyk żurawi i ostatnie okrążenia tuż przed odlotem. Bądźcie szczęśliwi i szczęśliwej podróży. Powróćcie wiosną. Wariat rozmawiający z ptakami.
Zastanawia mnie, dlaczego żurawie boją się ludzi, wybierają przestrzenne miejsca i wystawiają straże. Przecież ludzie ich nie jedzą. Może wyczuwają, że tylko tak mogą obronić się przed pazernością człowieka.
Na niebie samoloty kreślą kratownicę, zbyt nisko na pasażerskie. Te nie przenoszą bomb. Jeszcze. Są ciepłe dni i grzyby w lesie pająki budują miasta od drzewa do drzewa. Rosa utrzymuje się na trawach przez cały dzień.
Widziałeś kiedyś kroplę z bliska? Doskonała kula jak rtęć. Gdy mrówka chce się napić wody, potrzebuje pomocy. Jedna chwyta kulę i mocno trzyma, rozkładając szeroko swoje „ręce”,
z drugiej strony druga mrówka ciągnie „rękoma” mniejszy kawałek. Woda rozciąga się w długą nitkę, mrówka odrywa i spija.
Dla nas woda to tylko płyn, wodospad, struga wody z kranu, coś w kubku, na języku smak chloru.
Wkładam rękę do rzeki, zmywam brud z wczoraj, przedwczoraj, z urodzenia, ze śmierci,
nie myślę, nie czuję, nie jestem.
nie wkłada się dwa razy ręki do tej samej rzeki..
zgłoś
do tej samej wody ;)
zgłoś
"woda jest po to, żeby zrobić z niej kawę, albo rozcieńczyć farbę" pozdrawiam. M.T.
zgłoś
też :)
zgłoś
"Zastanawia mnie, dlaczego żurawie boją się ludzi, wybierają przestrzenne miejsca i wystawiają straże. Przecież ludzie ich nie jedzą. Może wyczuwają, że tylko tak mogą obronić się przed pazernością człowieka. "- być może są przewrażliwione na punkcie " zapuszczania żurawia"?;)
zgłoś
przez kogo?
zgłoś
przez czynniki zapuszczające ten niecny proceder na grunt pól i pastwisk:)
zgłoś
grunt to nie dać się zapuścić ;)
zgłoś
ototo :))
zgłoś
Taki tekst mógł popełnić beznadziejny wrażliwiec :) brawa! przesyła gadająca z biedronkami i nie tylko :)
zgłoś
miód dla serca :)
zgłoś
znam takie poranki...rzeka potrafi zmyć wiele rzeczy a może raczej obmyć..ale pewnych nie zdoła. pozdrawiam.
zgłoś
a bo to trzeba do rzeki niezwyczajnej ;)
zgłoś
"Dla nas woda to tylko płyn,... wkładam rękę... zmywam z wczoraj... nie jestem"..... pozdrawiam o poranku... ;)))
zgłoś
Również pozdrawiam - już około południa :)
zgłoś
ale wiersz... poranny... :))
zgłoś
:))
zgłoś
idę zanurzyć się w rzece :)
zgłoś
miłej kąpieli, uważaj na nurt ;)
zgłoś
najpewniej tylko stopę zamoczę :)
zgłoś
To już się o Ciebie nie martwię :)
zgłoś
byle się w wir nie wplątać, dziękuję :)
zgłoś
jednej, małej stópce to nie grozi ;)
zgłoś
"Widziałeś kiedyś kroplę z bliska? Doskonała kula jak rtęć." - bardzo mi się podoba to porównanie jak i cały tekst, może dlatego, że kocham jeziora... pozdrowienia :)
zgłoś
to mamy wspólną miłość :) Pozdrawiam również :)
zgłoś
dla mnie świetne . Poczytałem z zapartym tchem (no niemalże heheh... może z raz odetchnąłem ) , \aaaleee te trzy ostatnie może na przeciwności , a nie, że nie i nie i nie ;)))
zgłoś
jak proponujesz?
zgłoś
no jakoś wprost, a tu napisałeś ( jak dla mnie subiektywnie, bo to często dodaję ;))) ) , nie myślę - to bezmyślny .. .hm golem ?? czy nefesz ??? heheh, nie czuję- czyli , że założony spinacz do bielizny na nosek ?? , czy że czujesz siem taki na nie , czyli taki na tak, aaalleee inaczej ??? heheh ... czy , że receptory skóry słabo przewodzą impulsy do mózgu – deprywacja sensoryczna ?? http://pl.wikipedia.org/wiki/Deprywacja_sensoryczna , czy może komora deprywacyjna http://pl.wikipedia.org/wiki/Deprywacja_sensorycznaKomora_deprywacyjna , czy, że słabo " działa " ciało migdałowate ( rezerwuar uczuć i pamięci uczuć ) , czy źle działa menedżer ( przełącznik i synchronizator uczuć - taki zwój neuronów mieszczący się w prawym płacie czołowym ) , nie jestem ??? czyli , że co ??? sama dusza została czy również jej brak ?? czy, ze taki bez ducha, ciała i umysłu …czyli ze trza jednak poczytać - ”Czy obawiamy się śmierci? Czy zastanawiamy się nad tym, co się stanie po naszej śmierci? Czy jest możliwe, że posiadamy duszę pochodzącą z innego wymiaru, która wróci tam po śmierci ciała, czy są to tylko pobożne życzenia, wywołane naszym lękiem? To paradoks, że ludzie, w odróżnieniu od wszystkich innych stworzeń na Ziemi, muszą przezwyciężyć swój lęk przed śmiercią, aby prowadzić normalne życie. - Dr Michael Newton ” WĘDROWKA DUSZ ” heheheh ...czy, że co ??? ;))
zgłoś
te trzy "nie" - odnoszą się do jednego stanu, gdyby to ująć bardziej filozoficznie, poetycko to - niebycia, nieistnienia, a gdyby tak bardziej zwyczajnie - to zawieszenia, tak jak zawiesza się komputer. Wyłączenie się z myśli, odczuć. Myślę więc jestem, czuje więc jestem, w stanie zawieszenia - "nie ma mnie" jest oczywiście jak najbardziej subiektywnym odczuciem, bo wciąż się jednak jest. Śmierć i oswajanie ze śmiercią, boimy, a raczej trzymając się terminów psychologicznych - lękamy - tego co nie znamy, nie znamy śmierci, nie wiemy co jest dalej i czy coś jest dalej. Żeby to wiedzieć musielibyśmy wiedzieć, a nie wierzyć, domyślać się - kim jesteśmy. Boimy się bólu, etapu umierania. Nie wiemy co myślą zwierzęta i jak podchodzą do śmierci - bo niby skąd mamy wiedzieć?
zgłoś
rozumiem ( zawieszenie kompa do mie dociera ) . mamy nad nim przewgę, że po takowym sami bez programisty potrafimy sobie czasnąć prekompilację biblioteki ;))
zgłoś
oby nie za późno, bo może się jeszcze spodobać ;)
zgłoś