17 grudnia 2013

poezja

Czapski Tomasz
Czapski Tomasz

Bytność

rozciągnięta paleta 
jęzorami słońca
strąca na ziemie 
wyciśnięte chmury
wyłania się niebo 
krzywizną lazuru
elektrostatyczne 
łatając dziury
na przestrzał 
otwarta brama
morze zapachów 
zalewa trawy
wyławia głębię 
resztkami myślami
zaciśniętymi 
w bezdechu ustami
przysięga spełniona 
można iść dalej
zbielała czerń 
spopielonej ziemi
miłość z młodością 
rękę podała
i znikła tęcza 
wraz z aniołami

alt art
18 grudnia 2013 o 09:50

unikam aniołów..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się