6 marca 2014

poezja

mamusia45
mamusia45

Podsycanie

Niczym lustra całunem zakryte
gdy żałoba próg domu przekroczy
noc z ciemnością zawiera przymierze
 i pogrąża nas w ślepej niemocy

chcemy zasnąć by nie wpaść w jej szpony
podszept strachu zagłuszyć tak trudno
znów bezsenność się czai perfidnie
a nadzieja że zniknie jest złudna 

pełzną cienie koszmarów z dzieciństwa
lęki kryte przez lata odżyły
zimnym potem do pleców się kleją
nie ustają zbierając wciąż siły

wyobraźnia niepokój podsyca
ukojenie i sen są bez szansy
póki noc nie wyblaknie świtaniem
nie zakończy straszydeł seansu

Damian Paradoks
6 marca 2014 o 13:50

to takie rzeczy nas nawiedzają? :)

zgłoś

mamusia45
6 marca 2014 o 13:58

Mnie tak:( Pozdrawiam:)))

zgłoś

Damian Paradoks
6 marca 2014 o 14:00

to zamieniam się w stróża ;)

zgłoś

Damian Paradoks
6 marca 2014 o 14:01

bo tak dobrze mi się Cię czyta :)

zgłoś

Jaro
7 marca 2014 o 08:02

Lubię Cię czytać:) Pozdrawiam:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się