Moje drugie narodziny

to nie jest metafora
ani opowieść science fiction
to jest fakt
wystarczyło
zerwać tkaną od lat zasłonę
spojrzeć w głąb i w dal
uświadomić sobie to
co o twórcach pisał Freud
i ujrzeć szczytu sławy dno
wystarczyło
"Przekroczyć próg nadziei"
i spotkać się z Pascalem
by zrozumieć sens "potrzeby
przerastania samego siebie"
ale wcześniej trzeba było słyszeć
że można po raz drugi się narodzić

to co jest z gliny prochem się staje
to co nią nie jest - prawdziwie tęskni
nie do bajek i nie do nadętych strof
tylko do jasnych jak Słońce słów
i czystych jak kryształ spojrzeń
w przestrzeni tej pustelni
wbrew twierdzeniom wielu
nie kryją się mole
ta przestrzeń pulsuje

to nic
że wyśmiewają nazywając
kościółkowym wierszokletą
tak jest z ludźmi
jednych przyciąga Ziemia
innych - Niebo
tylko czas jakby przyśpieszał
nie z powodu jakiegoś lęku Boga
On nikogo i nioczego się nie boi
nowe odkrycia tylko wydłużą życie
ale nie wskrzeszą człowieka

Janusz Józef Adamczyk
12 listopada 2014 r.

alt art
12 listopada 2014 o 17:57

codziennie od nowa rodzić się w otchłani by potykać się do wieczora..

zgłoś

Janusz Józef Adamczyk
12 listopada 2014 o 19:06

Ale czy nie jest tak, że jednak z każdym dniem z tą "otchłanią" się oswajamy, a zatem i mniej się potykamy?

zgłoś

mua
12 listopada 2014 o 18:49

czas przyśpiesz " złudnie " ze wzgledu na pregeskę . A niektorym ( nawet wielu ) wydaje siem, że nawet nie " jakby " ;))

zgłoś

Janusz Józef Adamczyk
12 listopada 2014 o 19:10

Ale czy ta myśl, "ozdobiona" przeze mnie słowem "jakby", jest w ogóle do przyjęcia w tekście poetyckim?

zgłoś

mua
12 listopada 2014 o 19:23

tak myślę ; )) .... miało być " czas przyspiesza " złudnie " ze względu na precesję iemi " , którą ponoć księżyc siłą przyciągania trzyma jakby na "smyczy". Inaczej precesja bylaby ponoć większa a czas " wariowalby zludnie " o wiele więcej ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się