wobec wszystkich krzywizn o obłości ta linia wydaje się podwójnie wyrazista, jak maźnięcie flamastrem po kliszy (gdyby jeszcze były klisze fotograficzne), wcale nie jak prawdziwy element fotografii. Świetny dowód na to, jak rzeczywistość potrafi oszukiwać zmysły :)
Nic, a nic nie dorysowałam. To zdjęcie poddałam jedynie konwersji do bw. A linia o której wspominasz, to suche źdźbło trawy, które kot skądś przytaszczył. [Swoją drogą, klisze mają się dobrze. Nawet śmiem twierdzić, że przeżywają swoją drugą młodość. :)]
tezeusz..
zgłoś
Po czym wnioskujesz?
zgłoś
ze zręczności drapieżnika wnoszę..
zgłoś
Aha. ;)
zgłoś
śliczne aha..
zgłoś
nicią ariadny pruje rzeczywistość..
zgłoś
Te koty. ;)
zgłoś
wobec wszystkich krzywizn o obłości ta linia wydaje się podwójnie wyrazista, jak maźnięcie flamastrem po kliszy (gdyby jeszcze były klisze fotograficzne), wcale nie jak prawdziwy element fotografii. Świetny dowód na to, jak rzeczywistość potrafi oszukiwać zmysły :)
zgłoś
no, chyba że tylko ja jestem taka naiwna, bo to jest dorysowane? Ale wówczas dlaczego w dziale fotografii?
zgłoś
Nic, a nic nie dorysowałam. To zdjęcie poddałam jedynie konwersji do bw. A linia o której wspominasz, to suche źdźbło trawy, które kot skądś przytaszczył. [Swoją drogą, klisze mają się dobrze. Nawet śmiem twierdzić, że przeżywają swoją drugą młodość. :)]
zgłoś
uff.. to dobrze
zgłoś
Dobrze, że nie dorysowałam, czy, że klisze mają się - dobrze? ;)
zgłoś
że nie dorysowałaś. Klisze pewnie też, ale to bardziej Ty potrafisz ocenić niż ja.
zgłoś
:)
zgłoś
Bardzo artystyczne masz te zdjęcia. Zdecydowanie styl, jaki lubię :)
zgłoś
Dziękuję Ustinja. :) Czasem coś mi się uda uchwycić ''inaczej'', i takie efekty zazwyczaj pokazuję.
zgłoś