Powietrze ma dzisiaj
cierpki zapach listopada.
nigdy nie spełnionego "kiedyś".
Samotność tekturowych przystanków
i ludzi w kolejkach
tęskni za spacerami,
których nie było,
których nie ma.
Tęskni wstydliwie i niedostrzegalnie,
bo tak łatwo zapomina
swe śródnocne przebudzenia.
nie wierzę w samotność..
zgłoś