Zmiana sposobu prezentacji
Część pierwsza.
"Zabawa na plaży Pacyfiku"
(...) Wysiada z samochodu w siwej peruce, zgarbiony i z oznakami tak zaawansowanego parkinsona, jakby nosił w dupie niewyczerpane źródło napięcia 230 Voltów. Wcześniej zaparkował auto tak, aby włączone światła długie skradzionego Ferrari 612 Scaglietti oślepiały trzech strażników granicznych, którzy właśnie go zatrzymałi, gdy mknął drogą do miasta tuż przy Pacyfiku, zaledwie kilkaset km od Canady. Dobrze wiedział, że to da mu trochę czasu na obmyślenie planu i kilku wyjść z sytuacji. Teraz tych trzech typów patrzy na czarne kontury postaci- ich czujność spada- celując, każdy z nich strzelbą Winchester 1897. Savant Procrastinatio jest zaledwie kilka mil od Seattle i około pięć godzin drogi dzieli go od wolności, która czeka na Pacyfiku, zanurzona swoją klatką piersiową w wodzie (zawsze był z niego zboczony geniusz wojny), jacht o pięknym imieniu Violetta, na cześć jego matki, której ciało znalazł gdy miał zaledwie 6 lat, rano w kuchni z podciętym gardłem ustami, niczym Uśmiech Boga, pełniejszego nie spotkasz. Teraz 23 letni Saw- jak wołają na niego w wydziale bezpieczeństwa narodowego przełyka ślinę i wyrównuje tempo bicia serca, na jego twarzy nie pojawił się nawet najmniejszy ruch nerwów.. W ułamku sekundy na tle białego, oślepiającego światła wyłania się ciemno-szary, połyskujący czerwono-żółtym gradientem napis (...)
--- cały tekst ---
