Spałem w zbożu i było mi tam tak wspaniale, krzyki z daleka mnie nie budziły, a ja spałem i nikt nie patrzył. Nie przejmuje się niczym, moje słowa wylewają się jak... nie znajduję określenia, po prostu jadę z akcją do żywego. Oto mój trening szaleństwa.
szaleństwo roznoszą wirusy i priony..
zgłoś
Ilustracja niczego sobie. W klubie trenujesz czy masz osobistego trenera?
zgłoś
Trenuje osobiście bez klubu i trenera:)
zgłoś