Zmiana sposobu prezentacji
Gdy jabłko pada...daleko od jabloni
Mówią: "Niedaleko pada jabłko od jabłoni". Mówią też, że przysłowia - mądrością narodu. Czy każde to niby mądre powiedzenie jest regułą? Okazuje się, że jak wszędzie, i tu zdarzają się wyjątki. Gdzie należałoby szukać wtedy tej mądrości?
Do kogo się zwrócić, gdy jej tak bardzo akurat potrzebujemy?
DO Jabłoni pierwszej...
Ty wiesz, co to miłość. Bo o czym może mówić codziennie ksiądz w kościele, jak nie o miłości do Boga, do bliźnich?
Poświęcałaś swojemu synowi dużo czasu. Wyrastał, czując ciepło twego serca. Co niedzielę prowadziłaś go za rekę do kościoła, co świątynią tego, w którym tej miłości podobno najwięcej. Mówiłaś wówczas: "Synku, idziemy".
Dzisiaj, pytasz ponad czterdziestoletniego, dorosłego faceta: "SYNKU... byłeś?"
A on...boi się, kiedy cię okłamuje, wymyślając powód, gdy zdarzy sie, że nie pójdzie. Kogo się boi? Ciebie, czy Boga?
Ofiarowywałaś swojemu małemu synkowi tyle ciepła i miłości. Ofiarujesz ją dzisiaj. Ale nie nauczyłaś już dziś dorosłego ( choć wciąż "synka") człowieka, jak ma ją sam dawać.
Chyba nie napiszę ci nic wiecej, by nie bolało cię jeszcze bardziej, twoje schorowane już serce.
Mówisz, że serca wszystkich nas, wypełnione są miłością. Jego również. Czyżby zostawiał ją co niedzielę w kościele?
(...)
--- cały tekst ---
Poetyckie disco-polo, czyli...grafomaństwo na pięciolinii
"Jak się masz kochanie? Jak się
masz? Powiedz mi, kiedy znowu cię zobacze?"
Któż z nas tego nie zna?
Disco-Polo...skoczne, lekkie, wyśmiewane za brak ambicji, choć traktujące o wielkich i poważnych uczuciach; miłość, rozstania, tęsknota. Kochanek każdej dyskoteki i dancingu. Z tym drugim, od wielu lat tworzą udany związek, jakby na złość wszystkim przeciwnikom związków homoseksualnych.
W rytmach Disco-Polo powracają wspomnienia pierwszych pocałunków młodości, tych pierwszych-weselnych, oświetlonym blaskiem obrączek, i tych ostatnich-na pożegnanie.
W rytmach jego, opijamy chrzciny naszych dzieci, ich komunie,
nasze okrągłe rocznice urodzin. Serce wymięka.
Tak jak przeciwników, nie brak jednak jego zwolenników. Pasuje nie tylko do chwil uroczystych, do sentymentalnych wspomnień, ale...przy jego dźwiękach, niejedna Pani z jeszcze większą przyjemnością sprząta, gotuje, wrzuca pranie do pralki. W rytmie jego, przewracamy steki na ogródkowych grilach.
Więc...kicz, czy sztuka? Muzyka do wszystkiego, czy tylko do "kotleta"?
Pytania te tracą na znaczeniu, przy ilości zwolenników tej muzyki. Jest popularna. Zastanawiam się, jak określić "prawdziwą" dzisiaj piosenkę, utwór muzyczny? Taką na czasie? Taką, na której
możnaby się wzorować? Dla mnie osobiście, nikt nie stworzy już nic lepszego, niż (...)
--- cały tekst ---
