Pamiętam. Maszynę. Dotykałam takiej. Jako dzieciak. Już wtedy nieco przypominała mi baśniowe zwierzę. Tutaj zresztą też wygląda trochę jak stwór-kosmita. Upolował materiał i teraz zapuszcza w niego trąbkę i ciągnie soki, tak pochłonięty zajęciem, że przestał się ruszać: ssie, ssie, ssie;) A mnie miga przy nim Isadora Duncan; pląsa w szalu, który ją później udusił podczas jazdy samochodem. Jeśli niczego nie pokićkałam, tancerka romansowała właśnie z Singerem, rzecz jasna, maszyną żywszą od tych, które produkował;), bo z białek. Chociaż ani żywotność, ani majątek nie uratowały go przed byciem zaledwie fragmentem kolekcji mężczyzn, heh. Fajne zdjęcie. Dobrego
a Mamy już nie ma. pamiętam
zgłoś
Pamiętam. Maszynę. Dotykałam takiej. Jako dzieciak. Już wtedy nieco przypominała mi baśniowe zwierzę. Tutaj zresztą też wygląda trochę jak stwór-kosmita. Upolował materiał i teraz zapuszcza w niego trąbkę i ciągnie soki, tak pochłonięty zajęciem, że przestał się ruszać: ssie, ssie, ssie;) A mnie miga przy nim Isadora Duncan; pląsa w szalu, który ją później udusił podczas jazdy samochodem. Jeśli niczego nie pokićkałam, tancerka romansowała właśnie z Singerem, rzecz jasna, maszyną żywszą od tych, które produkował;), bo z białek. Chociaż ani żywotność, ani majątek nie uratowały go przed byciem zaledwie fragmentem kolekcji mężczyzn, heh. Fajne zdjęcie. Dobrego
zgłoś
bardzo
zgłoś
Stoi u mnie :) Super foto :)
zgłoś