11 kwietnia 2014

proza

Szafranka
Szafranka

Miasteczko I

Spotkaliśmy się przy ogromnych kamieniach, na które
  dziesięć lat temu bałam się wejść.

  ***
  - A któregoś dnia  było tak gorąco, że oparzyłam się
  po raz pierwszy zakładając ten naszyjnik. Dokładnie tutaj
  w tym miejscu- wskazałam, ale nie wyglądało na to, że
  mi uwierzysz. Ja też nie byłam już pewna.
  Ale to taka bezpieczna opowiastka. Poprosiłeś, żebym go zdjęła,
  bo zbyt ciasno otacza szyję. Miałeś rację, jednak uparcie
  wpatrywałam się w przejrzystą wodę, na której unosiły się
  pojedyńcze płatki kwiatów.
  Przecież to nie ja tak go zapięłam. Od razu wtedy wspomniałam,
  że wolałabym luźniejsze zapięcie.

  ***
  - Tam było pięknie, prawda?
  - Tak. Tak pięknie, że aż strach.
  - Skąd masz ten złoty naszyjnik?
  Zwinęłam się w kłębek u twojego boku, starając się być jeszcze
  drobniejsza niż jestem. Byłam przekonana, że czekasz, że
  byłbyś w stanie poczekać bardzo dlugo. Wiedziałam, że cierpisz
  na bezsenność. Od bardzo dawna. Podobno odkąd tylko pamiętasz
  Cały świat zatrzymał się na chwilę, gdy dotykałeś teraz już ledwo
  widocznego zadrapania na mojej dłoni. A mogłabym zwyczajnie
  powiedzieć: " Widzisz, dokładnie tutaj w tym miejscu..."
  Każdy mój oddech ogrzewał kołdrę. Nadal nie mogłam
  otrząsnąć się ze zdumienia, z jaką troską przyjęło mnie twoje
  Miasteczko.

  - Opowiem ci. Nie przestraszysz się?

alt art
11 kwietnia 2014 o 13:10

obiecać nie mogę..

zgłoś

Jan Łukaszewski
11 kwietnia 2014 o 23:41

A ja bardzo chętnie posłucham... Co czujesz tam w środku ?

zgłoś

Ania Ostrowska
13 kwietnia 2014 o 17:22

tajemniczo bardzo, będzie ciąg dalszy?

zgłoś

Szafranka
13 kwietnia 2014 o 18:50

Jeśli chodzi o to, o czym opowiem, to absolutnie NIE :)) Tutaj ma być już pole do interpretacji! :) Ale jest kontynuacja - Miasteczko II - po prostu dalsze wydarzenia kilka dni później ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się