mój właściciel był dla mnie dobry
pewnego razu na poczatek pogłaskał mi pępek
a później okrył mnie tak dokładnie
że było jak na rozgrzanym asfalcie
pierwsza rzecz której miałam się nauczyć
to trwanie w bezruchu
nie sądziłam że tak potrafię
czasami w nagrodę na dłoni
lądowały pojedyńcze płatki śniegu
"znów cała się trzęsiesz nienawidzę tego"
mawiał często w ciemnościach wraz
z lekkim szarpnięciem za wlosy
mimo to zawsze wiedział kiedy
myślę o domu i chłodnych porankach
opowiadałam że wtedy zamykałam wszystkie okna
"już jako dziewczynka marzyłam by zamieszkać
w miejscu gdzie nie zmieniają się pory roku" wyznałam
długo wpatrywał się w moje wyschnięte usta
nie sądziłam..
zgłoś
dziękuję:)
zgłoś
dwie literówki się wkradły:jedną wytknął Ci Alt, a ja: w wyschnięte...
zgłoś
...emocje, emocje...wyschnięte usta:(
zgłoś
dobrze napisane:) ot co:)Pozdrawiam:)
zgłoś
:)
zgłoś
Znam ( choć nie pamiętam skąd), i nadal mi się podoba :) Pozdrawiam, Wiktorio :)
zgłoś
nigdzie nie publikowalam wcześniej. Może z któregoś z konkursów:). Cieszy, że się podoba:)
zgłoś
I znowu razem:) Dziękuję Bosonoga
zgłoś
Wysłałam wiadomość na priv , bosonoga
zgłoś
Odpowiedziałam. A co do wiersza - może jest w antologii "Jesień Poetycka" ?
zgłoś
do tego powróciłem bo nie da się nie przecztać :)
zgłoś
...radość o poranku. A to dzień w którym takie słowa są mi potrzebne:)
zgłoś
Dziękuję A.......:) Pozdrawiam
zgłoś