wada dziedziczna dorasta razem ze mną
wyrasta ciemną pełnią na jasnym niebie
najbliżsi uciszają
gdyby to chociaż nie było tak kłujące
przecież nie musisz dotykać
nie
i wy też się nie ważcie
jeśli ktoś spróbuje przysięgam
dostanie po ręce
tak
trzeba was skarcić niegrzeczne dzieci
bo jeszcze sie skaleczycie
to jeden z moich pierwszych wierszy napisany w podstawówce:) ot, taka chwilka...
zgłoś
podstawówka...to były czasy...:)
zgłoś
no, nie :( ezo
zgłoś
wiem, że wiersz ma zupełnie inny wydźwięk i mój komentarz być może nie był stosowny. wybacz, ale to dlatego, że czasy podstawówki - dla mnie osobiście - to w zasadzie najpiękniejsze czasy. pozdrawiam...
zgłoś
dramatyczne dzieciństwo, współczuję. ja swoje spędziłem na kolejowej rampie. tam nikt nie mówił: nie rusz
zgłoś
...ale tu "nie rusz" jest wypowiedziane...w dobrej intencji:( sisey, wielu oczekuje, Twoich komentarzy. Dzieki
zgłoś
W podstawówce powiadasz? - ciekawy.
zgłoś
ezo- nie wybaczam, bo...nie mam powodu mieć Ci cokolwiek za złe. Los losowi nie równy. Mnie "najpiękniejsze czasy" nie były dane:( POZDRAWIAM:)
zgłoś
mi się podoba, i ja mam wadę, niegenetyczną, ale wadę :))
zgłoś
TY?
zgłoś
zobacz wiersz MJM, może się zorientujesz...
zgłoś
Chyba rozumiem -:) Dobry wiersz Szafranko. Podziwiam - tym bardziej, że napisałaś go w tak młodym wieku... Miłej nocki!
zgłoś
Podziwiam ! Pozdrawiam :-)
zgłoś
aleś mnie cofnęła w czasie... do przedszkola; pani tam biła po łapie wieszakiem, a ja bałam się przyznać rodzicom ...jako trzylatka się zsiusiałam ze strachu... i oberwałam za to, że mi dzieciaki dokuczały;brrr...dobrego:)))
zgłoś
Pozazdrościć takich przebłysków już w podstawówce :-).
zgłoś
w podstawowce to ja sie cieszylem z poprawnie napisanego zdania....a tutaj wiersz, gratulacje:))))
zgłoś
Dziękuję:) Tak się jakoś to zaczęło:)
zgłoś
pierwszy napisałam jako 6-latka:) " Kura domowa" Pewnie czytałaś
zgłoś
czytałeś:(
zgłoś