nie wytrzymałem
pstryknąłem im zdjęcie
powiekami jak migawką
wrzuciłem w kartę pamięci
microhipocamp
teraz oglądam je stale
mrówki na chodniku
niepokojąco ruchliwe
szwędające się siatką nerwów
i nawet teraz
kilka z nich mi wychodzi
ustami
śpiewam
czasem tańczę
wysoki próg krawężnika
wyznacza niemą granicę
reszta już tylko
sen i śnienie
obraz ten sam
i poczucie tła
pusty oczodół
z napisem ENTRY
zachodzi pleśnią
byłam tu wcześniej, ale coś internet zaszwankował. Byłam z pytaniem czy to reminescencje po przeczytaniu Les Fourmis Bernarda Werbera. Tak jakoś mi się ten wiersz skojarzył z jego trylogią ;)
zgłoś
nie czytałem. niestety
zgłoś
a widzisz, to super pozycja, można po polsku jeszcze lepiej po francusku - małmazja
zgłoś