pamiętasz te chwile kiedy będziemy
wreszcie bez zbędnych podziwiali zachody
a słów zabraknie w splecionych
dłoniach nurkujących po horyzonty
zza szklanych trzasnęły drzwi powiek
niewypowiedziane przez otwarte okno
kroplami oczu spoglądały na deszcz
rozszczepiwszy światło przez pryzmat
by więcej nie pragnąć
w szarości nie widać tęczy
smutek pieści jedynie odcienie
rozerwane boli tęsknotą
aby do wiosny
waleriana nie pomaga
aby do wiosny
w białe kwiaty pachnące sady
w owocach które zrodzą pierwszy pocałunek
zdejmę sukienkę z twojej mgły
krople wilgoci rosą poczęcia
ponieważ logika nadwyrężona i składnia szwankuje - jest poezja;) poezja jest również w niedomówieniach - "bez zbędnych", "z za szklanych" (powinno być zza, ale licentia poetica istotniejsza) ale to tylko wrażenia ignoranta, co to lirykę tępi i tłamsi w zarodku. trzaśnięcie „zza szklanych” drzwi powiek kojarzy się z wydarzeniem wymagającym natychmiastowej interwencji chirurga, krople oczu – to już pomysł rodem z horroru zdejmowanie sukienki „z twojej mgły” - czy adresatka ma cos wspólnego z dziadowską Zosią-pasterką albo Goplaną? Czy może peel niedowidzi? ostatnia fraza jest tak liryczna, że nijak nie da się jej przełożyć na prymitywne, ludzkie obrazowanie, jak się zdejmuje krople rosą – i co to jest rosa poczęcia? Czy chodzi o płyny ustrojowe, czy o subtelność, której czytelnik cham jeden nie pojął?
zgłoś
pojęcie ... zależy od tego ... ile chama w czytelniku :))) pozdr.
zgłoś
pewnie wyjdę na głupka, bo komentarz zniknie, ale co tam:) Słowa o autorze w komentarzu:) A w odpowiedzi autor mierzy poziom chamstwa w czytelniku:) Truml - grupa wsparcia:P))))) Uciekać stąd, uciekać:)
zgłoś
uciekaj ... nara ... i z bogiem ...:)))
zgłoś
on...czy ona...głupi nie jesteś, ale przemądrzały aż boli ... hehe ... może to chęć udowodnienia własnej wartości, a może kompleksy, tego nie wiem ... warto czasami być trochę milszym dla otoczenia... cukru z buraków mamy dosyć w spichlerzach, a i portal nie zasłużył żadną miarą na słowa krytyki ... pisza tu naprawde zdolni ludzie...i n uie mówie o sobie broń boże, więc sprowadzanie go jedna miarą do poziomu jakiejs grupy wsparcia, co nota bene jest jedna wielka imaginacją ... nie ma tu sensu ... pozdr.
zgłoś
no pozostaje w łeb sobie palną,ć Pani Magdaleno - czego używa się w poezji? słów chyba? a obrazy w liryce skąd się biorą? nie z litera, nie ze słów? chyba że chodzi o niepokalana wolę czytelnicza, chcę - i widzę, no ale mnie nikt nie zwiastował i widzę, co jest:(
zgłoś
Aby do wiosny! "krople wilgoci rosą poczęcia" wzbudza wyobraznie :)
zgłoś
dzięki za komentarze...uczę sie cały czas :)))
zgłoś
"słów zabraknie w splecionych dłoniach"
zgłoś