kiedy nastrój pryska
jak pieprzona bańka z mydła
które wymyło resztki ze stołu
trzeba wystawić głowę za okno
i złapać świeże w dziurawe płuca
nie mając wyboru i dla wyrównania relacji
ostudzony zamawiam szklankę wody
wciąż pragnąc
by nie wysechł kawior w odcieniu green
muszę uważać
w tej gospodzie rachunki są nazbyt słone
toalety na stenmarka nie dają oparcia
a w menu nie serwują smaku
Oj tak, bardzo słone rachunki:) Czemu w kolorze green?
zgłoś
:))) witaj... green ... zieleń to kolor nadziei ... dlatego tak :))) dziękuję za wgląd i punkcik :))) serdeczne pozdro :))))))))))))))))))))))))
zgłoś
I wszystko jasne, nadzieja jak najbardziej:))) Dobrego dnia:)))
zgłoś
dziekuję ... i wzajemnie ... wszystkiego naj ... :))) pozdr. K
zgłoś
:))))
zgłoś
;)))
zgłoś
musisz uważać, fakt :))))))))
zgłoś
a na co Magdalo? :)))
zgłoś
by nie wysechł kawior w odcieniu green :)))))))))))))
zgłoś
aaaaaaaaaaa dziekuje za ostrzeżenie :)))
zgłoś
spoko. buziak!
zgłoś
och ... karol :)))
zgłoś
:))podoba mi się :))
zgłoś
dziękuję aniu :))) serdeczne pozdro :))) K
zgłoś
nie ma za co...miło był znów Ciebie czytać :)
zgłoś
cała po mojej :))))))))))))))))))))))
zgłoś
:)))
zgłoś
:))))))))))))))))))))))
zgłoś
:))) to zależy ... od menu ...:)))
zgłoś