1 grudnia 2011
Gospodarz
gdy żył
każdą grudkę
ziemi pieścił
kościstą dłonią
delikatnie czesał
łąk zielone włosy
w zbożu spełnił
chleb powszedni
rannych zorzy
słowo
gdy umierał
znakiem krzyża
znaczył dzieci
na tę ziemie
ziarnem łez
sypiących kłosów
upominał
kochajcie ją jak siebie
jeszcze nie ostygł
a szatę rozdarli
porzuciwszy ojca
i rowery
w mercedesach odjechali
do miasta
za chlebem
głodni świata
szkiełek
tylko pies wiernie
przy nim trwał
gotowy skonać
za tą miskę pełną
sprawiedliwości
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga