Uczucia

stały się tak beznamiętne
jak picie dla samego utrzymania
na pewnej granicy stanu nieważkości
w czystym przyzwyczajeniu do luksusu

posiadanie półpełnej butelki w lodówce
nie zaleczy nasilających się koszmarów
związanych ze stagnacją odruchów

z wizją ostatniego namaszczenia odrzucam
pierwszy papieros w szkolnym kiblu
pierwszego hawta po butelce siary
na klatce jakiegoś bloku

gdzie piętro wyżej będę macał
i porównywał wielkość
pomiędzy piersiami
słuchał muzy
i kpił

ze świata
który dzień po dniu
odbierze mi wszystko
zawładnie duszą
wypali

Miladora
6 lutego 2012 o 00:47

Mnie też. :) I nie daj się wypalić, Jarek, bo nie ma nic gorszego. ;) No, najwyżej moje ścinanko. ;))) Ale tu mam tylko jednego cosia - "hawta" - hafta. ;) Też to przeżyłam, więc wiem. :) A teraz masz buziaka na pocieszenie. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się