10 listopada 2011

poezja

byłem...
byłem...

smutno

on podstarzały lew
ona leciwa pantera
polują
biedronka tesko lidl
wpatrzeni w ceny
jak kiedyś w siebie

Darek i Mania
10 listopada 2011 o 22:57

nie cierpię wielkich molochów- wiersz da się lubić :)

zgłoś

ezo**
10 listopada 2011 o 23:04

zgadzam się z Rzeźbą, przemyśl to...w trzeciej osobie : on, ona, polowali

zgłoś

byłem...
10 listopada 2011 o 23:07

No kurde,znowu macie rację:)Dzięki...

zgłoś

Bazyliszek
10 listopada 2011 o 23:13

jestes dobry nawet gdy pisze jestem:)

zgłoś

byłem...
10 listopada 2011 o 23:14

Dziękuję Ci:)

zgłoś

Bogna Kurpiel
10 listopada 2011 o 23:33

Co by tu upolować? A, jeszcze zostają ciucholandy . Odnoszę się do samego słowa - polowanie, nie zaś do przymusu związanego z sytuacja finansową. To ostatnie jest bardzo przykre. Pozdrawiam.

zgłoś

byłem...
11 listopada 2011 o 00:35

Rozumiem dzięki:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
11 listopada 2011 o 00:49

Smutne, że Autor pozbawił ich intensywności patrzenia na siebie, trzymania się za ręce niezależnie od ceny.

zgłoś

P
11 listopada 2011 o 08:39

fajnie i prosto ale celująco w sedno. ale przeszkadzają mi "on" i "ona" "razem"

zgłoś

byłem...
11 listopada 2011 o 11:30

Celna uwaga więc zmieniam.Dziękuję:)

zgłoś

RENATA
11 listopada 2011 o 11:34

tak ..wyruszają na łowy do biedronki [ to wina zabieganego systemu wyprzedaży że ceny dzielą i można się pokłócić o nie

zgłoś

Magdala
11 listopada 2011 o 17:59

to kwestia priorytetów. bywało gorzej. biedniej. głodniej.

zgłoś

oczy jak pustynia
11 listopada 2011 o 18:02

"wpatrzeni w ceny jak kiedyś w siebie"- a ceny w górę:-(

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się