16 stycznia 2012

poezja

sikimora
sikimora

gdybaśń z paziem

moje historie są dobrze strzeżone
dojrzewają w piwnicach oczu
nie dostaniesz się do nich nie zdołasz przejść
przez chłodne korytarze – władco piasku
i krwi krzepnącej w słońcu królu południa
boisz się kamiennych posadzek przeciw cieniom
nocy wysyłasz hebanowych wojowników
by nie śnić więcej jak dotykam wargami
twojej twarzy jak  rozbijam ją na tysiące
bryłek lodu – a przecież nie jestem silniejsza
od motyla który na chwilę przytulił się
do mnie możesz nas skruszyć w palcach
możesz ale nie chcesz i tego nie umiem 
zrozumieć czy ty też masz tajemnicę

Miladora
17 stycznia 2012 o 01:10

Lubię gdybaśnie. :) Motyle też - zwłaszcza pazia. :) Tajemnicze, ładne, i intrygujące zakończenie. :) Dobrego, Sykomorka :)

zgłoś

oczy jak pustynia
17 stycznia 2012 o 09:37

potrafisz o wszystkim. fajnie:-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się