10 listopada 2011

poezja

Janusz Opyrchał
Janusz Opyrchał

POD TWĄ OBRONĘ (1960)

Babci      

Burza to była niezwykła.
W gałęziach jabłoni
flesze błyskawic
utrwalały pyski
czartów.

Zaklinając gromy
blaskiem  świecy
wpatrzony w oblicze
Kalwaryjskiej Pani
drżałem...

"Święta Boża Rodzicielko..."
Ciepłe dłonie
ugłaskały strach.

An - Anna Awsiukiewicz
12 listopada 2011 o 19:29

Ciepłe dłonie/ugłaskały strach. Nie ma to jak babcia:)

zgłoś

Darek i Mania
21 listopada 2011 o 21:28

aa to o tej babci wspominałeś w komentarzu i burzy i gromnicy i głaskaniu - to wiersz jest i to ładny :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się