7 października 2011
***
Powraca umysłu syn marnotrawny
Z fabryki życia pokuty świątyni
Świątynia ta naszego ciała pokarmem
Ciało tam nasze składa pokłony
Pochyla czoło i hostii błaga zapłaty
Daj… daj proszę ojcze!
I w śliny wycieku umysł wyrzuca do nas pogardę!
Weź... weź marny szczurze!
Weź i się nażryj!
Napychaj się tym styropianem!
Napychaj się, aż pękniesz!
W nałogu swoim ty pływasz!
Zatapiasz się w nim coraz bardziej…
Kiedy ostatnio o mnie myślałeś?
Kiedy ostatnio na mnie spojrzałeś?
I w swej męskiej powadze się przestraszyłeś?
Gdzie Twoje pytanie…
Kochanie, kiedy ostatnio coś zjadłaś?
?
?
?
O mnie i tak już dawno temu zapomniałeś!
Już zapomniałeś słowa przysięgi!
Nie karmisz mnie już swoim ciałem!
Dlatego Jezusie Od Ciebie odchodzę…
Na zawszę się z Tobą rozstaję…
Biorę ze sobą jedynie to co masz w czaszce.
Bo to jedynie do mnie należy.
Bierz sobie Światów Miliony!
Bierz Bogactw Blask Bielmo!
Bierz ten Cholerny Materializm!
Nigdy już się nie dowiesz co z krwi swej oddałeś…
Czym razem z nią na ołtarz w toaście chlusnąłeś!
Chlusnąłeś z tętnicy oddania nektarem!
Upiją nim się miast Ciebie już Inni!
Szamanwww
1 marca 2026
Jaga
1 marca 2026
wiesiek
1 marca 2026
Weronika
28 lutego 2026
violetta
28 lutego 2026
Yaro
28 lutego 2026
dobrosław77
28 lutego 2026
Robert Hiena
28 lutego 2026
Robert Hiena
27 lutego 2026
violetta
27 lutego 2026
Yaro