21 stycznia 2012

fotografia

Emma B.
Emma B.

hossa
22 stycznia 2012 o 17:25

to pewnie jest ciekawy zawód /praca, chyba trzeba się trochę wczuć w autora i podobnie myśleć a przecież istnieją takie różnice w czasie, ciekawe jak to jest

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
23 stycznia 2012 o 10:44

A jak to jest zachowaniem praw autorskich? Ostatnio spierałyśmy się trochę z koleżanką i do niczego mądrego nie doszłyśmy :(

zgłoś

Emma B.
23 stycznia 2012 o 12:03

gwoli prawdy, to nie wiem czy to była wierna kopia, czy wariacje na temat, ujęło mnie skupienie malarki, która w tłumie zwiedzających, pstrykających Japończyków malowała tak jakby znajdowała się w swoim atelier. Ja też pstryknęłam z oddali, tak by nie przeszkadzać, ten płaszcz na sztalugach. Ewidentnym jest, że robiła to legalnie, bo przy takiej kontroli w Louvrze nic nieformalnego by nie przeszło. Ja nie maluję i dotąd nie zastanawiałam się nad legalnością kopiowania. Wiem, że obrazy i fotografie zamieszczane w internecie mogą być kopiowane w ramach prawa cytatu, nie mogą być natomiast przerabiane bez zezwolenia autora.

zgłoś

babuszka
23 stycznia 2012 o 23:09

..świetnie podpatrzone ..

zgłoś

Emma B.
24 stycznia 2012 o 00:45

dziękuję

zgłoś

DK
14 września 2012 o 23:04

fajne

zgłoś

Jarosław Rymarz
31 maja 2013 o 20:14

Wspaniale malować w takim miejscu. Ja nie dałbym rady malować w taki sposób. Zawsze muszę być sam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się