3 września 2012

dziennik

Emma B.
Emma B.

utrwalanie

ostatnio zostawiam mojego przyjaciela w domu - przyjaciela aparat fotograficzny, to nie dlatego, że jest taki niemodny, a dlatego, że oglądanie i porządkowanie zdjęć powoduje totalne uzależnienie od klawiatury. Przy okazji dopadła mnie refleksja techniczna dotycząca nośników informacji różnych i pośrednictwa w odczytywaniu tejże przez różne komputery. Stare fotografie sprzed stu kilkudziesięciu lat mają się dobrze, a te sprzed 10 na różnych 5 i pół calówkach do obejrzenia tylko w komputerowych antykwariatach. Patrzę na tę starą dyskietkę, wiem, że mam tam sporo przeszłości, ale tak zakodowanej, że nikt się do niej nie dobierze. To tyle z porannej nostalgii

alt art
3 września 2012 o 09:23

też jestem z antykwariatu, to rozumiem dyski a..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
4 września 2012 o 21:23

dobrze mieć przyjaciela i znać kod dostępu do swojej przeszłości :)

zgłoś

Eva T.
7 września 2012 o 01:00

"oglądanie i porządkowanie zdjęć powoduje totalne uzależnienie od klawiatury" - O tak! Masz racje Emmo :) Dzien za krotki...a cala reszte w nocy trzeba nadrobic ;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się