18 listopada 2011

poezja

Arwena
Arwena

już jestem spakowana 2

wracam po czapkę
trochę posiwiał listopad
odprowadzę cię pod ramię 
poniosę zeszyty
a teraz będziemy się żegnać
bez ust skoro zacięły się w mowie
a może to niedomówienie

idę dalej


no to po słowie kochani

Meris
18 listopada 2011 o 14:03

a dałoby radę bez tego siup? ;)

zgłoś

Meris
18 listopada 2011 o 14:06

a niech to! biorę i z tym!

zgłoś

Arwena
18 listopada 2011 o 18:10

niech ci ;)

zgłoś

Nesca
18 listopada 2011 o 20:59

fajna wrazliwosc:) ale czegos mi zabrakło w zakonczeniu...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się