Jeśli sercem ukarzę
te bezkształtne szepty,
w myśli tylko zostaną
zamknięte
na słowo.
I nigdy już nie spojrzę na nie bez reszty,
choć będą w oczach rosy sennie tonąć
nie dotknę ich nigdy w zasypianie.
Boleśnie daleko od teraźniejszości,
zapadam na tło zamglonego księżyca,
nie patrzę już na was wyblakłe szepty,
nie chcę niepewności wśród mojego bycia
jest potencjał, ale sięgasz po i powielasz wtórne gadżety. trochę wyobraźni nie zaszkodzi ;) ten słaby.
zgłoś