Oczy twoje niespełnione
słodkim marzeniem otarte
ku nadziei zwrócone
tracą smukły blask.
Czułości ramieniem otulone
nie zostaną nigdy
szukają właściwego kierunku
ślepione jaśniejącym słońcem.
Wzrok wędruje w dół
czarną nieżyzną ziemię
bezlitosną dla życia
która twym ratunkiem.
Wyboru nie miałeś
na oczy przejrzałeś
stracona dla życia
ciemności prowadzić będzie.
Ciekawy wiersz, dobrze wykorzystane przerzutnie i metafory:) * ziemią Bardzo dobra ostatnia strofa, stopniowanie w niej napięcia dało niesamowity efekt:) Brawo:)
zgłoś
jedna uwaga: pisanie zaimków z wielkiej litery jest błędem ortograficznym; publikowany utwór nie jest prywatną korespondencją... pozdrawiam:)
zgłoś
twoje *
zgłoś