Kołyszą się zboża ściany
ku górze głowy unoszą
falują w słońcu łany
jasne kłosy stroszą
pełne ziarna kieszenie
monety złote brzęczące
dojrzałe pełne jęczmienia
w nich ziarenek tysiące
zboża warkocz dojrzały
sypie ziarno jak brokat
rozrzuca niczym strzały
swoje skarby z wysoka
buszuje bociek dziobaty
dłubie małe ziarenko
plewy niczym dukaty
spadają na ziemię miękko
zbożowa nadeszła pełnia
urocza prawdziwa sielanka
pora żniw nowa kolejna
będzie chleb oraz owsianka.
Lucynko, boćki nie jedzą ziarna. ;))) Zbożowy obrazek, ale trochę bym rytm wyrównała przy okazji, żeby było płynniej. Dobrego. :)
zgłoś
dzięki!!!
zgłoś
postaram się choć już poprawiałam wiersz,
zgłoś
No to parę sugestii... ;) Masz w wersach po 7 i 8, a nawet raz 9 zgłosek. Gdybyś ujednoliciła do 7, wiersz nabrałby lepszego rytmu, chociaż można także dać na przemian 8/8/7/7. To tylko mała żonglerka słowami i na pewno się wpasuje. A gdyby było łatwiej, to wyrównaj do 8 zgłosek. ;)
zgłoś