Kropelkami deszcz maluje
rysunki na oknach
nadciąga czarna chmura
a ja będę mokła
Zanim zrobi figle psoty
i wszystko przemoczy
we mnie dziś tyle ochoty
spojrzę jemu w oczy
Nie rozkładam parasola
choć zaczyna lać
jest gorąca letnia pora
więc będę tak stać
Deszczu strugi spadają
chłostają jak biczem
a tyle kropelek mają
może je policzę
Słońce za chmury zerka
z deszczem się oswaja
czuję się jak harcerka
jestem w skowronkach cała
Chwytam te krople w dłonie
podaruję Tobie
perełki deszczu dogonię
i korale zrobię.
przeczytałam po kolei. jest ogromna potrzeba pisania/wyrażania się. proponuję zacząć od nożyc, nie przegadywać, następnie postaraj się sięgać po porównania/metafory/odniesienia mniej pospolite. nie dookreślaj tak ławowo emocji - pozwól czytelnikowi na własną zonę inter. te teksty są nazbyt dosłowne, opieczętowane słabą metaforyką. życzę powodzenia w następnych :)
zgłoś
..dzięki serdeczne za podpowiedzi,,właśnie z takich komentarzy się uczę i takich oczekuję,pozdrawiam serdecznie.
zgłoś