do poety

Nie pamiętam jak smakuje
 ciepłe były noce
gdy brakowało tchu
biegłam zbyt szybko
na spotkanie z poetą
jego słowa  ciepłym kocem
w zimną noc ogrzeją
myśli upolowane
na kolacje
 wspomnienia
smakują jak suszone śliwki
widziałam kochanków
jego oczami
zrobiło się tak miło
na sercu polanym gorzka czekoladą
zostały okruszki i ślad po atramencie.

milena
7 stycznia 2012 o 17:31

Aniu - trzy razy 'jak' - może warto wyeliminować? wiersz smakowity :)) pozdrawiam:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
7 stycznia 2012 o 18:01

no tak:)dzięki

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się