27 listopada 2011

poezja

Anna Maria Magdalena
Anna Maria Magdalena

nie do ominięcia...

Listopadowym chłodem
przykrywam się
po samą szyję
wyjścia nie ma.

Ania Ostrowska
27 listopada 2011 o 21:25

o, to jakby dla mnie :) tylko pomyślałabym nad innym tytułem

zgłoś

Anna Maria Magdalena
28 listopada 2011 o 06:33

:) a co proponujesz Aniu ?

zgłoś

Ania Ostrowska
28 listopada 2011 o 06:44

coś gdzie nie będzie powtórzenia?

zgłoś

Anna Maria Magdalena
28 listopada 2011 o 06:49

ok dzięki idę spać i jak wstanę coś wymyślę :)))

zgłoś

Konrad Redus
28 listopada 2011 o 09:25

wyjścia, czy ujścia?

zgłoś

Anna Maria Magdalena
28 listopada 2011 o 16:24

wyjścia, a lepiej ujścia?

zgłoś

RENATA
28 listopada 2011 o 16:26

wyjściem będzie grudniowa pierzyna

zgłoś

Michał
28 listopada 2011 o 16:33

no właśnie Renato, ale co z tego wynika? i o co chodzi? - czego "ujścia?" jeśli tak proponujesz anko28 - może warto byłoby napisać wiersz? miłego listopada jednak;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
28 listopada 2011 o 16:29

Nie do ominięcia:) Fajne:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
28 listopada 2011 o 16:44

:))

zgłoś

Kajus
28 listopada 2011 o 16:48

a w styczniu? czym zamierzasz się przykryć?:))) puchem? ... tak to byłoby coś... bez wyjścia ... i szyja długa ... aż do wiosny :)))) milutkie mini :))) pozdr. K

zgłoś

Anna Maria Magdalena
28 listopada 2011 o 16:49

dzięki, w styczniu zobaczymy :)pozdrawiam

zgłoś

Janusz Opyrchał
28 listopada 2011 o 18:52

Aniu, czyżby zimowy sen? Nie kładź się jeszcze, pobyj z nami :)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
28 listopada 2011 o 18:55

no sen, bo w nocy pracuję :)) i zimowy w sumie też ale tu zawsze się obudzę

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się