zasypane niebo gwiazdami
nie wiedząc dla czego jakby gasły
jedna po drugiej traci jasność
księżyc obrażony twierdzi że jest tu panem
tylko co z niego za pan?
słabo świeci, jest tylko jeden i do tego raz chudy raz gruby
droga mleczna się rozlała,
słabo świecą gwiazdy, księżyc już jak banan
niebo stało się ubogie,
cisza
ciemność
bo ktoś zapomniał zapłacić za prąd.
Zupełnie zaskakuje koniec. Poza tym lekkie poddanie w wątpliwość tego, że księżyc nie musi być jeden. Zauważam lekkie poczucie humoru odnoszące się do prozy życia.
zgłoś
dokładnie tak :) dzięki za odwiedziny
zgłoś