26 października 2011

poezja

Anna Maria Magdalena
Anna Maria Magdalena

w drodze powrotnej

Niebo zaszło chmurami
gęstymi jak mleko
wylane na podłogę
i kropla do kropli
z cali w jedną
jak oczy zalane łzami
a policzki zarumienione
tak życie ograniczone.

Gdzie człowiek
gdzie zwierzę
równi sobie
nie mają pokory
żalu dla głupców
i złota dla biedaków.

Nikt nie widzi
że dziecko płacze
głodne nie odziane
głupiec w złoto ubrany
nie czuje zimna
w sercu swoim  - zamarzł.

anhelus
26 października 2011 o 15:42

troszkę brakuje mi tytułu- odgrywa ważną rolę..no ale i bez niego jest oki...pzdr

zgłoś

Anna Maria Magdalena
26 października 2011 o 15:44

:) dzięki..cóż to myśl w drodze powrotnej z pracy...może podpowiesz tytuł?

zgłoś

anhelus
26 października 2011 o 16:00

może to się wydać dziwne-ale pasuje mi :" w drodze powrotnej"analizując tekst można by go wzbogacić pokazując tytułem pewnego rodzaju zawrócenie w życiu(postrzeganiu) peela, zmianę. ale wybór pozostawiam autorce :)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
26 października 2011 o 16:02

:) jeśli pozwolisz skorzystam z Twojej propozycji tytułu .myślę że jest bardzo trafny :)

zgłoś

anhelus
26 października 2011 o 16:16

nie mam nic przeciwko, bardzo mi miło,że się mogłem przydać. :)

zgłoś

anhelus
26 października 2011 o 16:26

cudzysłów można wyrzucić.... ;)

zgłoś

Bazyliszek
26 października 2011 o 16:13

tytul trafny:)) wiesz podobnie myslimy, tez kiedys o tym pisalem i o zaklamaniu kleczacych:))))po wyjsciu z kosciola staja sie slepi:))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
26 października 2011 o 16:19

:)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
26 października 2011 o 17:00

ok. :) dziękuję

zgłoś

Miladora
27 października 2011 o 14:05

Sugerowałabym pracę nad formą, bo wiersz nie jest zbyt udany pod tym względem. No i błąd ortograficzny nie dodaje mu uroku. ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się