Ostatni wdech
dymu z papierosa
komu w drogę
na polach śnieg
zakute kałuże
cudzych łez
gotówki w portfelu
wielki luz
na zakupy
szafa pękła
w szwach
dwa gwoździe
młotek i ja.
Ostatni wdech
dymu z papierosa
komu w drogę
na polach śnieg
zakute kałuże
cudzych łez
gotówki w portfelu
wielki luz
na zakupy
szafa pękła
w szwach
dwa gwoździe
młotek i ja.
Rękoczyny jak nic:)))) Dobrego:)))
zgłoś
:))
zgłoś
heh dobre Aniu, tylko zamiast zakute( niestety kojarzy mi się z zakutymi łbami), proponuję skute:)) buziaczki:))
zgłoś
no o to chodzi:)
zgłoś
aż strach się bać:)
zgłoś
:))
zgłoś
zabite dechami ;P
zgłoś
:P
zgłoś