Zmiana sposobu prezentacji
poszliśmy w zupełnie inne strony,
kiedyś podobni teraz różni
bo straciliśmy swe korony .
A byliśmy tacy sami obydwaj próżni
upadłe marzenia!
Wygasłe dni
Nie darzone wspomnienia
niezapomniane sny.
Zmęczona życiem, ciągłymi poraszkami,ognień i woda nie byli wstanie jej powstrzymac
końcowymi
już ostrzępkami oddechu próbowała dojśc na sam szczyt. Tyle kar po
nisła za nie swoje winy lecz nie wypomniała tego nikomu. walczyc chciała
jak najdłużej by kiedyś byc w raju. cieżko jest zmagac się z poraszkami
lecz gdy by nie one cały czas cierpiała by sama.
Kiedy dotrze do ciebie widomośc
że bóg jest tu i tam.
Twoją cechą nie jest pokornośc
lecz już nie długo zostaniesz sam
Wtedy pojmiesz wszystko
jak źle do tej pory żyłeś
Wtedy zobaczysz że nie słusznie
boga za wszystko winiłeś.
